niedziela, 25 listopada 2012

Podziękowania

Jej jestem z was dumna!!! Mój blog od sierpnia ma już 2693 wyświetleń!!! Hehe znajduje się w nich nawet moja ulubiona liczna 69<3 xD . Jestem naprawdę wam bardzo wdzięczna.

Przepraszam was za to ,że się mało udzielam ,ale teraz jako przewodnicząca szkoły mam strasznie dużo obowiązków+ jeszcze nauka i dodatkowe śpiewanie ,keyboard i angielski. I wymyśliłam ,żebyście wysyłały/wysyłali mi swoje imaginy na oto tego e-maila : iga400.pl@gmail.com będę wam bardzo wdzięczna. Mogę też zrobić konkurs na najlepszy imagin. Będzie on polegał na tym ,że przyślecie mi swój imagin a ja go opublikuje. Jeżeli będą komentarze to ten co najwięcej ich zbierze wygra i dostanie opowiadanie z dedykiem. Oczywiście ja wam tylko proponuje. Swoje cenne dla mnie zdanie wyślijcie w komentarzach.
Kocham was bardzo !!!!

niedziela, 21 października 2012

Imagin z Louisem

    Gala VMA. Byłaś na niej ,ponieważ byłaś nominowana. Ubrana w krótką ,zieloną sukienkę z długimi rękawami. Włosy miałaś w części lokowane a w części proste. No nogach ubrałaś czarne wysokie obcasy. Makijaż delikatny, ale zmysłowy. Musiałaś wręczyć nagrodę za najlepszy zespół.
-Nominowani do najlepszego zespołu roku to (od razu mówię ,że wszystko zmyśliłam .bo nie miałam pomysłu)- zaczęłaś-
-The Wanted,
One Direction,
-The Scence,
-LMFAO.
-Wyniki są jednoznaczne. Jak myślicie kto wygra?- teraz większość wykrzyknęła 1D, a ty się lekko uśmiechnęłaś.
-No i macie rację! Zapraszam na scenę One Direction jako najlepszy zespół roku!- cały boysband wchodzi niedowierzaniem na scenę i skaczą jak na trampolinie. Głos zabrał Liam.
-Jesteśmy bardzo zszokowani tą nagrodą, a zarazem najszczęśliwszymi nastolatkami na Ziemi!
-Gratuluję wam wygranej!-powiedziałaś i każdego z nich przytuliłaś . Przy Louisie się lekko zarumieniłaś... Przy rozdaniu nagród w przerwach występowały różne gwiazdy w tym teraz była Twoja kolej. Zaczęłaś śpiewać swój największy przebój. Wszyscy fani krzyczeli w czym Ci to trochę przeszkadzało... Dałaś radę. Po występie mogłaś wrócić do domu ,ponieważ Ty zamykałaś galę. Jak wszyscy musiałaś iść za kulisy się przebrać. Za kulisami miałaś swoją przebieralnię na przeciwko przebieralni chłopców z 1D. Gdy szłaś do swojej kabiny przez nieuwagę zderzyłaś się z jakimś dość wysokiego bruneta.
-Ojj... przepraszam nic Ci nie jest ?- poprawiłaś się i zobaczyłaś, że tym chłopakiem jest nie kto inny niż Louis Tomlinson. 
-Nie to ja jestem ślepy i nie zauważyłem Ciebie- powiedział lekko zarumieniony.-Niesamowicie śpiewasz.
-Nie nic nie szkodzi. A  śpiewam moim zdaniem normalnie, ale kocham to robić więc...- strasznie się stremowałaś .bo od zawsze podobał Ci się Louis. 
-Śpiewasz MEGA! Już kupiłam twoje 2 płyty i czekam na 3 :). Co byś powiedziała na mały spacerek?- rzucił propozycję.
-Pracuję nad 3. Na spacer super ,ale daj mi 10  min, chyba w takiej kreacji nie pójdę- odparłaś śmiejąc się.
-We wszystkim Ci pięknie-  szybko odpowiedział. Ciebie było tylko stać na krótkie ,,Dziękuję" i zarumieniona znikłaś z punktu widzenia chłopaka w celu wyszykowania się na wyjście.
Ubrałaś czarny beret na ,,końcówkę" głowy, szare obcisłe rurki i w tym samym kolorze Martensy i bokserkę. W takich kolorach wyglądasz bardzo sexy.
-Wow! Nie wiedziałem ,że w czarni może być komuś tak dobrze- powiedział z wielkim bananem na twarzy i tymi swoimi wielkimi ,niebiesko oceanicznymi paczałkami skierowanymi na mnie.
-Nie przesadzaj. Lubie te 2 kolory:) Dobra to gdzie idziemy?
-Do parku?- zaproponował, skinęłaś głową na ,,Tak" . Wystawił dłoń w twoją stronę ,a ty ją złapałaś i splotliście wasze palce. Miałaś motylki w brzuchu na samą myśl ,że idziesz właśnie z Louisem Taomlinsonem , chłopakiem twoich marzeń chciało ci się skakać ze szczęścia.
-Jak tam emocje po gali?- zaczęłaś rozmowę.
-Super!!! A właśnie mieliśmy z chłopakami to oblać , pójdziesz z nami. W końcu ty   też masz co święowac- pocałował cię w policzek, a ty ponownie strzeliłaś buraka. Gdy on to zobaczył szeroko się uśmiechnął.
- Ok. Tylko pójdę się przebrać.
-To ja pójdę Cię odprowadzić, pojadę się przebrać i wrócę po Ciebie .
-Nie rób sobie kłopotu.
-Nie!-krzyknął aż ty wlepiłaś w niego swoje oczy aż ten zrobił się cały czerwony.-Yyy... raczej jak chcesz twój wybór.
-Ok ... pójdzie jak ty wymyśliłeś.
-No to ja za 30 min będę.
-Ok pa!-pocałowałaś go w policzek.

Postanowiłaś ubrać się w czerwoną sukienkę z wąską górą ,a szerokim dołem. Na nogi założyłaś czarne szpilki. Tego samego koloru wzięłaś kolczyki , bransoletki i wisiorek. Wyglądałaś obłędnie. Za 5 min miał przyjechać Lou ,więc szybko pomalowałaś usta i zrobiłaś kreski eyelaynerem. Zeszłaś na dół i od razu usłyszałaś pukanie do drzwi. Otworzyłaś drzwi i ujrzałaś marchewę.
-Wow!-tylko na tyle było go stać.
-Dzięki- uśmiechnęłaś się a on to odwzajemnił.
-Mogę Panią prosić? -powiedział szarmanckim akcentem i wyciągnął dłoń w twoją stronę.
-Ależ oczywiście - złączyliście ręce i weszliście do samochodu.
                                                               * w klubie*
Wszyscy świetnie się bawiliście. Wypiłaś tylko 1 drinka ,ponieważ miałaś złe wspomnienia z imprezami na ,których piłaś (działy się rzeczy których nie pamiętałaś). Chłopaki tez dużo nie pili , ale napewno więcej od Ciebie. Wszyscy byli zdziwieni ,ze tak się dobrze bawisz na co ty się tylko uśmiechałaś... Zaczęłaś tańczyc z każdym z chłopaków oprócz Lou i z kilkoma nieznajomymi....
Usiadłaś koło baru , bo musiałaś trochę odpocząć po czym barman poprosił cię o autograf . Spełniłaś jego prośbę. Wyszłaś z klubu w poszukiwani Louisa. Zobaczyłaś go siedzącego na ławce z głową ukrytą w dłonic. Podeszłaś do niego i bardzo blisko się przysiadłaś.
-Czemu nie tańczysz?- zapytałaś.
-Nie mam ochoty-odpowiedział oschle.
- Co się stało?
-Nic.
-Mi możesz powiedzieć-uśmiechnęłaś się do niego.
-Ja nie chce niczego niszczyć- powiedział a ty położyłaś mu rękę na kolanie.
-No, ale czego?
-Naszej przyjaźni- spojrzał ci prosto w oczy.
-Ale czemu miałbyś ją niszczyć?
-Czasami jest tak , że jak jakaś osoba ci się podoba, nie potrafisz jej tego powiedzieć- znowu spuścił głowę.
-Mogę pomóc tej osobie. Głowa do góry- dodałaś mu chociaż ciupinkę otuchy.
-Ale ta osoba chce czegoś więcej niż przyjaźni.
-A gdybym powiedziała ,że ta druga postać też- zaśmiałaś się.
- To gdybym powiedział, że ta osoba pyta się tej drugiej czy nie chciałaby być jego dziewczyną? -oczka zaczęły mu świecić jak latareczki  i namalował się uśmiech na jego twarzy,
-Ta osoba mów tak- wasze usta się złączyły.
                                                         * 3 miesiące później*
Wraz z Lou tworzycie pare idealną. Niedługo nagrasz duet z 1D.
--------------------------------------------------------------------------------------------- Po długiej przerwie trzeba było coś tak długiego napisać:)

niedziela, 14 października 2012

*.*

Byłaś z Zaynem 2 lata temu  ty nadal go kochasz , ale on jest teraz z Perrie , a ty z Markiem , który cały czas cię zdradza . Jest 24 , a go jeszcze nie ma , masz już tego dosyć postanawiasz się wyprowadzić . Poszłaś do sypialni , wyciągnęłaś z pod łóżka , spakowałaś się i wyszłaś . Poszłaś do swojej najlepszej przyjaciółki Katy. Zapukałaś do drzwi.
- Przepraszam, że tak późno, ale ..- Nie zdążyłaś dokończyć bo Kat ci przerwała
- Tak możesz , ale musisz wreszcie skończyć ten chory związek - powiedziała wpuszczając cię do domu i prowadząc do salonu
- Wiem to , ale nie chce - powiedziałaś zajmując miejsce na kanapie koło koleżanki
- Przecież on cię nie kocha i ty go tez nie . 
- Ale jestem tak jakby do niego przywiązana i nie chce go stracić po mimo tego że mnie zdradza , bo zawsze wraca do mnie i to ja jestem dla niego najważniejsza
- Gdyby tak było to by cię nie bił i nie wykorzystywał w każdej sytuacji . Jutro przychodzi do mnie Zayn , bo mamy iść na zakupy . Więc jutro posiedzisz trochę sama , tylko proszę cię nie wracaj do niego i nie wpuszczaj go tutaj . A po za tym myślę że Zayn też cię nadal kocha.
- Z kąt wiesz , że ja go kocham ?
- Widać . A teraz iść się szykuj i połóż się spać . - Powiedziała wychodząc z salonu i kierując do swojego pokoju. Ty zrobiłaś to samo , gdy już leżałaś usłyszałaś , że dzwoni twój telefon . Wzięłaś go do ręki i zobaczyłaś na wyświtlaczu numer Marka. Rozłączyłaś połączenie i wyłączyłaś telefon . Nie miałaś ochoty z nim rozmawiać. Obudziłaś się około 7 , ogarnięcie się zajęło ci 45 minut . Zeszłaś na dół włączyłaś sobie ,,sędzie Anne Marie Wesołowską " . Usłyszałaś pukanie do drzwi od razu serca zaczęło ci mocniej bić . Wyjrzałaś przez judasz , na szczęście okazało się że to Zayn . Z uśmiechem otworzyłaś drzwi.
- Hej Zayn .
- O hej [T.I] , gdzie jest Katy ? - Zapytał
- Jest na górze , chyba jeszcze śpi , ale mogę ją obudzić .
- Okej .
Wpuściłaś go do środka i zaprowadziłaś go do salonu , a sama poszłaś na górę obudzić Katy . Gdy weszłaś do pokoju , osiadłaś na jej łóżku , nie mogłaś się na nią napatrzeć bo tak słodko spała
- Katy wstawaj.
- Co się stało.
- Zayn przyszedł.
- A no tak powiedz mu że za chwilę przyjedę
- Dobrze . Powiedziałaś i ruszyłaś z powrotem do salonu
- Za chwilę przyjdzie . - powiedziałaś zajmując miejsce obok chłopaka
- Dobrze . Co tam u ciebie i Marka ?
Tylko głośno w zdechnełaś , a on pokiwał głową na znak ,że rozumie
- A z tobą i Perrie ?
- Raczej z nią zarwę
- Ale jak to ? Co się stało?
- Kocham kogoś innego .
- Można wiedzieć kogo ?
- Siedzi koło mnie. - powiedział z ulgą . A ty tylko siedziałaś jak wryta obok i się nie odzywałaś
- Rozumiem że ty tego nie odwzajemniasz . - powiedział i posmutniał
- Nie to nie tak . Kocham cię Zayn . Od zawsze na zawsze .- powiedziałaś chwycąc jego dłoń
- Naprawdę ?
- Tak naprawdę . - Powiedziałaś po czym go pocałowałaś , on odwzajemnił pocałunek 
- Kocham cię .- Powiedział
- Ja cb też . 
Nawet się nie zorientowaliście , gdy do pokoju weszła Katy , która obserwowała całą sytuację
- To co Zayn idziemy na te zakupy ?
- Dzisiaj raczej nie bo mamy 3 sprawy do załatwienia 
- Trzy ? - spojrzałam na niego zdziwiona , dalej trzymając jego dłoń
- Tak trzy : moje zerwanie z Perrie , twoje zerwanie z Markiem i twoja przeprowadzka do mnie . - powiedział uśmiechnięty 
- Kocham cię . 
- Ja cb też mała . 
Od tamtej pory jesteś razem bardzo , bardzo szczęśliwi , za 2 dni jest wasza rocznica , na której masz zamiar powiedzieć Zayn'owi , że zostanie ojcem . :*

piątek, 28 września 2012

:D


Jesteś z Zaynem od 5 lat razem wychowujecie dwuletnią córkę Magan
Jesteście bardzo szczęśliwi mimo hejtów , którę z każdym dniem przychodzą do cb coraz częściej . Pewnego dnia zaczęły przychodzić groźby , że jeśli nie zostawisz Zayn to zraniony zostanie ktoś bardzo bliski . Gdy pokazałaś to sw mężu on ci powiedział jak zwykle żebyś się nie przejmowała , lecz po dwóch dniach tw córeczka powiedziała ci że jak była w przedszkolu to jakaś pani powiedziała jej , że mama i tata jej nie kochają i żeby poszła z nią  . Gdy ci to powiedziała zaniemówiłaś i mocno ją do sb przytuliłaś . Po czym zadzwoniłaś do Zayne żeby przyjechał jak najszybciej do domu. Po 15 minutach stanoł w progu salonu , gdzie siedziałaś wraz z małą .
-Co się stało . ? – Zapytał
-Kochanie idź do sb – Powiedzialaś , a tw córeczka natychmiast poszła do sw pokoju
- A więc tak u małej była jakaś kobieta i powiedziała że my ją nie kochamy , a ona ją tak i chciała ją zabrać. Naszczęście wszystko zobaczyła pani . – Powiedziałaś po czym się rozpłakałaś
- Nie płacz wszystko się ułoży . – Pocieszał cię
- Co się ułoży ? A jeśli następnym razem uda jej się .? – Mówiłaś przez łzy
- Nie uda jej się , za chwilę zadzwonie do Paula . – Mówil z troską przytulając cię
Siedzieliście tak jeszcze 15 minut puki mała nie przyszła do pokoju
- Mamusiu , czemu płaczesz ? – Zapytała wchodząc na twoje kolana
- Nieważne kochanie- Przytuliłaś ją mocno do serca
Trwaliście tak jeszcze kilka minut , aż ktoś zapukał do drzwi .Zayn poszedł je otworzyć a ty z Megan poszłyście do kuchni . Posadziłaś małą na krześle , a sama przeszłaś do korytarza okazało się że przyszedł Paul . Gdy go ujrzałaś odetchnełaś z ulgą . Wróciłaś spowrotem do kuchni gdy nagle usłyszałaś pisk opon. Jakiś samochód uderzył w samochód Paula w którym był Harry bez zastanowienia się wybiegłaś z domu i popędziłaś w stronę samochodu zdążyłaś ledwo wyciągnąć Hazze i odejść na dwa metry , gdy nagle samochód stanoł w płomieniach . Po chwili podbiegł do was Zayn i razem zanieśliście loczka do salonu , położyłaś go na kanapie i pobiegłaś do kuchni zobaczyłaś tam Paula karmiącego Meg . Poszłaś do przedpokoju by zamknąć drzwi gdy nagle zobaczyłaś jakąś kobiete zmierzającą w ich strone. Bez wachania zawołałaś paula , który od razu znalezł się koło cb .
- Słucham ?
- Idzie tu jakaś kobieta.
- Idź po małą do kuchni i pójdź do chłopaków do salonu .
Tylko kiwnełaś twierdząco głową o poszłaś szybkim krokiem po małą i tym samym tepem do chłopaków.
- Jak z nim ?
- Za chwilę powinien się obudzić .
Podałaś małą Zaynowi i podeszłaś do okna. Zobaczyłaś tam odchodzącą już kobiete. 
* * *
Dwa miesiące później wszystko się ułożyło , wasza prześladowczyni siedzi teraz w więzieniu , a ty jesteś znowu w ciąży . 
__________________________________--

piątek, 21 września 2012

Rozdział 9

                                                 *Następnego dnia rano*
    Obudziłam się rano ,ale sama. Szybko wstałam i pościeliłam łóżko. Zeszłam na dół po wykonaniu wspomnianych czynnościach. W kuchni ujrzałam uśmiechniętego Harrego z patelnią w ręku smażącego naleśniki. Gdy usłyszał ,ze wchodzę do pomieszczenia ,od razu się obrócił i mnie przytulił.
-Jak się spało księżniczko?- zapytał.
-Aaa... bardzo dobrze. No może po za obudzeniem się- powiedziałam po czym teatralnie posmutniałam. Po czym chłopak zrobił wielkie oczy ze zdziwienia i wlepił je we mnie.
-No w nocy położyłam się z kimś ,a rano pacze a tu PUFF!!! jestem sama- zaczęłam się śmiać ,a on zrobił mine szczeniaczka. Przy tej mine moje serce się rozklejało.
-Ale ja nie chciałem żebyś była smutna. Wręcz przeciwnie. Właśnie szykuje dla Ciebie naleśniki- spojrzałam na patelnie ,chłopak zrobił to samo i krzyknął:
-FUCK!-zdarzało mu się rzadko urzywac tego słowa, bo go nie lubił tak samo jak ja.
- Ja się tym zajmę- wzięłam naczynie i położyłam na nie "naleśnika" o czarnych barwach. Nałożyłam łyżka warstwę płynu na patelnię i zaczęłam smażyć.
-Zaraz przyjdę!- pobiegł sprintem na górę. 
Wracając podbiegł do mnie z wielkim bananem na twarzy.
-Co ty taki rozhihany?
-A, nie powiem-powiedział kiwając się na wszystkie strony.
-Aha...- powiedziałam obojętnie ,chociaż strasznie korciło mnie zobaczyć co on tam trzyma.
- Powiedzieć Ci?- spytał bo strasznie chciał powiedzieć
- Jak chcesz.
- Nie chcesz wiedzieć?- powiedział i wyjął zza pleców białą kopertę.
- Yyy...- powiedziałam ,bo za bardzo nie wiedziałam o co chodzi.
- Otwórz- podsunął mi kopertę.
-Ok- otworzyłam- O ,Boże Harry ale ,że kiedy ,jak i dokąd?
- Do Paryża ,jutro o 15. Cieszysz się?- zapytał z tym pięknym uśmiechem.
- Kochanie bardzo się cieszę! Zawsze chciałam tam polecieć!Jeszcze do tego z osoba, która kocham nad życie- w tym momencie przytuliłam się do Harrego, a on się uśmiechnął i jeszcze bardziej się wtulił.
- Czyli ,że na kolejną nowinkę tez jesteś gotowa, ale uprzedzam ,że za wesoła nie bedzie .
-No mów- odparłam stanowczo.
-Po Paryżu mam jeszcze trasę ...
-Na ile- powiedziałam ze łzami w oczach.
-Daj mi dokończyć. Trasa będzie po Europie na 5 miesięcy- i w tym momencie mnie zamurowało- i ja tyle bez Ciebie nie wytrzymam , więc jakbyś chciała z nami pojechać. Dziewczyny chłopaków też jadą- uśmiech powrócił.
-Jasne ,że tak.  A jak ty sobie wyobrażasz 5 miesięcy w rozłące? Gdyby mi Cię jeszcze jakaś Directionerka uwiodła to co by było-śmiałam się.
                                                             * popołudnie*
Dzisiaj z Harrym mamy się pakować na jutrzejszą podróż.Jest taki chaos ,że masakra. Dajemy radę, dużo przy tym śmiechu...
        W końcu spakowani! Mam serdeczne dość , tak samo jak i mój chłopak . Idziemy się kapać i spać. Nie mogę doczekać się jutrzejszego dnia!
---------------------------------------------------------------------------------------------A się rozpisałam mam nadzieją ,że się podoba.


czwartek, 20 września 2012

Imagin z Zaynem

Jesteś z Zaynem od 2 miesięcy , ale od tygodnia cały czas się kłucicie . Masz już tego dosyć więc postanawiasz zamieszkać tymczasowo u przyjaciółki Magdy
- [T.I ]- Słyszysz , że ktoś wykrzykuję tw imię . Wyglądasz przez okno i zauważasz Zayna z wielkim bukietem róż (było ich ok. 30 )
- Co ty tu robisz ?
- Nie mogę juz bez cb wytrzymać , proszę wróć ze mną do domu .- Zrobił maślane oczka , lecz ty mu nie uległaś
- Nie mam najmniejszego zamiaru . !
- Proszę , chociaż porozmawiajmy . – nalegał
- Poczekaj tylko się przebiore . – postanowiłaś że z nim porozmawiać bo tb też go bardzo brakowało
- Poczekam ! – Krzyknął uradowany
Po 10 minutach zeszłaś na dół i otworzyłaś dzwi nie mogłaś się powstrzymać więc od razu rzuciłaś mu się na szyję i mocno przytuliłaś staliście tak 3 minuty
- Wrócisz ze mną do domu ? – Zapytał patrząc ci prosto w oczy
- Wrócę pod warunkiem , że nie będzie już wiecej takich kłutni . – odpowiedziałaś dość poważnym tonem
- Obiecuję – powiedział po czym cię pocałował . Gdy się od sb oderwaliście od razu pobiegłaś po walizki i zadzwoniłaś do przyjaciółki i powiedziałaś jej o całej sytuacji. Po 5 minutach byłaś już na dole . Zayn zabrał od cb walizki i schował je do bagażnika , a ty zakluczyłaś drzwi . 20 minut później byliście juz w domu ty poszłaś do pokoju się rozpakować , a Zayn w tym samym czasie przygotował kanapki .Po kolacji poszliście do salonu oglądać jakąś komedie , gdy się skończyła poszliście spać .
 ________________________
Nie wyszedł , ale na cóż . Macie link do Lwwy ( teledysk ) jaram się http://www.youtube.com/watch?v=AbPED9bisSc / Malikowa

środa, 19 września 2012

Imagin z Niallem

   Znasz się z 1D już dobre kilka lat. Najbardziej do gustu przypadł Ci Niall. Uwielbiałaś tego żarłoka. Mieszkasz razem z nimi i dziewczynami chłopaków.Bardzo byś chciała być z Niallem ale boisz się mu o tym powiedzieć. Nie wstydzisz się tak samo jak on Ciebie.
   Dzisiejszego dnia mieliście wszyscy mieć maraton filmów. Oczywiście 1 musiał być horror, którego nienawidziłaś ,ale masz okazję ,bo siedzisz między Harrym a Niallem na trzyosobowej kanapie.
    Nadszedł straszny moment filmu. Schowałaś głowę w koc, w którym byłaś przykryta. W tym samym czasie zorientowałaś się ,że ktoś Cię do siebie przytula . Wyjęłaś głowę spod koca i zobaczyłaś uśmiechniętego blondyna patrzącego się w Twoje oczy...Położyłaś głowę na jego ramieniu i w takiej pozie dokończyłaś oglądanie filmu. Po skończonym seansie była mała przerwa na wykopanie się. Następnym filmem było jakieś romansidło. Popłakałaś się przy rozstaniu bohaterów tak samo jak Harry, Dan, El, Perrie i Liam. Ryczeliście jakby ktoś z nas wyjechał. Wyszłaś z salonu i od razu pobiegł za Tobą przejęty Horanek. Musiałaś się ogarnąć w łazience przy czym cały czas śledził Cię chłopak. Dziwnie się z tym czułaś, ale nic z tym nie robiłaś. No i później poszłaś do łązienki. Wychodziłaś przebrana w piżamę i na holu spotkałaś nikogo innego niż Nialla. Korzystając z tej okazji chłopak złapał Cię za rękę i zaciągnął do swojego pokoju.
-(T.I) muszę Ci coś powiedzieć, ale nie chcę niczego psuć- powiedział bardzo nieśmiale.
-No to ja zamieniam się w słuch- odpowiedziałaś uśmiechając się.
-Widzisz ,bo ja... no ...ten...tego- zaczął się jąkać.
-Ja Ci będę zadawać pytania a ty na nie odpowiadaj ok?-zaproponowałam
-Niech będzie.
-To o kogo chodzi?
-O Ciebie... i o mnie.
-Mnie?W jakim sensie?- zapytałaś z niedowierzaniem ,bo miałaś coś w intuicji , ze on coś do Ciebie...
-Bo...bo ja się w Tobie zakochałem... i ja myślę ,ze ty nic do mnie nie czujesz- w tej właśnie chwili wasze usta się złączyły. Ta chwila była niezapomniana.
                                                  * po 1 miesiącu*
Jesteś z Niallem bardzo szczęśliwa. Oby dwoje się razem dopełniacie i tworzycie parę idealną.
------------------------------------------------------------------------------------------------Po długiej przerwie czas się wziąśc w garśc